Nadmierna chęć pomocy innym

nadmierna chęć pomagania innym
Czym jest niezdrowy altruizm, czyli nadmierna chęć pomocy innym? Moje czy Twoje — które ma pierwszeństwo? Jak mądrze pomagać innym? | wyjaśnia Marlena Ewa Kazoń

Wrażliwość na drugiego człowieka i chęć pomagania innym jest wyjątkowo piękną właściwością. Wchodzi ona w zakres desygnatów człowieczeństwa, miłosierdzia, przyjaźni i miłości. Empatia oraz normatywy społeczne, które leżą u podstaw takich nastawień przekładają się na zacieśnianie więzi interpersonalnych. Umiejętność współpracy i pracy zespołowej oraz asertywne osiąganie celów w oparciu o zasady wzajemnego szacunku, a także pomoc cierpiącym. Są to wymiary, bez których trudno wyobrazić sobie zdrowo funkcjonujące społeczeństwo lub społeczność, w której żyjemy. Jak mądrze pomagać innym? Czym objawia się nadmierna chęć pomocy innym? Moje czy Twoje — które ma pierwszeństwo?

Jak pomagać innym?

To, co się dzieje teraz na granicy, jest związane z najwyższą formą empatii. Dajemy naszym sąsiadom domy, prace, jedzenie, aby zminimalizować traumę wojenną pośrednio naszą, a bezpośrednio naszych wschodnich sąsiadów. Jednak czasem tendencja do niesienia pomocy i uszczęśliwiania ludzi może okazać się szkodliwa dla jednostki przejawiającej tę skłonność. W takim wypadku poczucie obowiązku lub przymusu pomagania może stać się przysłowiową kulą u nogi. Może ograniczać jakość życia, blokować autonomię będącą nieodłącznym warunkiem zdrowej dorosłości. Stawiać jednostkę w obliczu psychologicznych konfliktów nerwicowych. Powodować dychotomię między chcę, a powinnam. Moja potrzeba a dobro innych ludzi, ważne dla mnie a niezbędne dla innych. Zwiększa się podatność na wpływy i manipulacje otoczenia.

Nadmierna chęć pomocy innym

Moje czy Twoje? Oto jest pytanie.

Dzieje się tak wówczas, gdy osoba pomagająca stawia na piedestał dobro innych. Niejako zapomina wtedy o swoich potrzebach, wartościach, pragnieniach, bezpieczeństwie itp. Tak się dzieje obecnie, gdy często nie mierzymy siły na zamiary i pomagamy ponad swoje siły, i siły naszych bliskich. Nierzadko nie dostrzegamy, jako osoby nadmiernie pomagające własnej zależności od potrzeb, pragnień, priorytetów, trudności doświadczanych przez innych ludzi lub zinternalizowany przymus (obowiązek) pomagania determinujący jej postępowanie. Nie zawsze osoba, która nauczyła się przedkładania potrzeb innych ponad własne, uświadamia sobie w pełni, że w ten sposób rezygnuje z siebie. Rezygnuje z własnego komfortu, radości życia, samorealizacji, potrzeb, oczekiwań czy praw (odpoczynku, spokoju, relaksu, samotności, dobrego samopoczucia). Może żyć w przekonaniu, że pomaga innym, ponieważ:

  • tak należy, bo tak zostaliśmy wychowani. Nieświadomie mamy poświęcać się innym i ratować innych, na tym polega budowanie ważnych relacji,
  • tak wygląda człowieczeństwo,
  • tylko poświęcając się dla innych, jest się wartościowym człowiekiem,
  • w ten sposób można zasłużyć na akceptację, miłość i szacunek,
  • tylko wówczas życie ma sens. 

To jest takie przekonanie, które bardzo często wynosimy z dzieciństwa. Córka od matki, syn od ojca. Bycie dawcom kształtuje się bardzo wcześnie, we wczesnym dzieciństwie.

Niezdrowy altruizm — nadmierna chęć pomocy innym

Kiedy oczekuje się od dziecka gotowości do pomocy, budzi się w młodym człowieku poczucie winy za zdrowy egoizm oraz poczucie odpowiedzialności za innych. Nagradza się je za działania pomocowe oraz dostrzega i docenia się dziecko dopiero wówczas, gdy poświęca swój czas, uwagę i energię dla innych.  Stwarza się warunki, w których dziecko przejmuje role dorosłych. Skłania się je do odpowiedzialności za dorosłego, bądź niedorosłego członka rodziny. Wówczas wzbudza się w nim przekonania, postawy i nawyki, które mogą stać się zarzewiem poświecenia się dla innych, czyli niezdrowego altruizmu. Dzieje się tak wtedy, gdy rodzic wzbudza w dziecku poczucie, że jego potrzeby nie są ważne. Że jego troski są nieuzasadnione i nieznaczące, a jego trudności nie spotkają się z akceptacją i uznaniem ich za znaczące i realne doświadczenia. Wtedy w dziecku rodzi się autodestrukcyjna postawa poświęcenia siebie dla innych, czyli skłonność do niezdrowego pomagania.

nadmierna chęć pomagania innym

Kiedy pomaganie nas wspiera, a kiedy obciąża?

Pomaganie naszym sąsiadom jest doskonałą właściwością, o ile sami nie ponosimy z tego powodu kosztów. Jesteśmy uczeni pomagania, czasem kocha się dziecko warunkowo, nie daje się akceptacji wobec dziecka – jeśli idzie na ustępstwa, robi coś dla dorosłych jest akceptowane. Czasem dorośli budują poczucie winy, stawiają siebie w roli ofiary, której trzeba pomagać. Czasem są zależni, chorujący, niesamodzielni. Nie radzą sobie z brakiem fizycznej lub psychicznej obecności partnera, chorobą w rodzinie (np. swojego rodzica, dziecka, małżonka), brakiem środków finansowych itp.Wówczas mogą nieświadomie budować w dzieciach poczucie winy. W ten sposób wchodzimy w dorosłe życie z poczuciem, że aby zyskać aprobatę, aby być wartościowym człowiekiem, muszę coś z siebie dawać innym i mam wyrzuty sumienia, jeśli odmówię lub nie jestem w stanie pomóc. Taka wrażliwość na innych jest jednocześnie balastem, jak i skrzydłami. Ważne, aby wiedzieć, kiedy pomaganie nas wspiera, a kiedy obciąża. 

Czym jest niezdrowy altruizm, czyli nadmierna chęć pomocy innym? | wyjaśnia Marlena Ewa Kazoń

Niestety stawianie potrzeb innych ponad własne dobro ogranicza możliwość prowadzenia satysfakcjonującego życia. Jeśli rezygnujemy z indywidualnych potrzeb i celów, mniej prawdopodobna staje się własna samorealizacja. Wybierając spełnianie roszczeń drugiego człowieka, zamiast kontynuować własne dążenia, ponosi się wielowymiarowe niewymierne straty. Koncentrując uwagę na innych, traci się z oczu własne cele oraz obszary wymagające zmian, a także zaprzepaszcza się pojawiające się możliwości. Destrukcyjne pomaganie skutkujące wyrzutami sumienia podczas odmawiania, ogniskowania czasu oraz uwagi na sobie i realizacji własnych zadań, znacznie obniża jakość życia i stawia człowieka przed pozornie niedającymi się rozwiązać dylematami. Obecnie większość z nas jest w takim konflikcie wewnętrznym i nie potrafimy sobie z nim poradzić, czy pomagać naszym sąsiadom z Ukrainy, czy nie? A jeśli tak, to jak pomagać obywatelom Ukrainy? Osiągnięcie niezależności jest istotnym elementem zdrowego funkcjonowania człowieka dorosłego i świadomego. Tego Wam i sobie życzę.


Artykuł autorstwa: 

Marlena Ewa Kazoń, Psychoterapeuta par i rodzin

www.marlenakazon.pl

Czytaj także:

Headline

Never Miss A Story

Get our Weekly recap with the latest news, articles and resources.