Pasja i kreatywność kluczem do sukcesu w hotelarstwie

pasja i kreatywność
Pasja i kreatywność są kluczem do sukcesu w wielu dziedzinach. O przygodzie z branżą hotelarską, urokach zarządzania hotelami oraz nowo powstałym hotelu obok krakowskich Błoń opowiada Agnieszka Dąbrowska, Członek Zarządu AC Hotel by Marriott.

Pasja i kreatywność są nieodłącznym elementem na drodze do sukcesu. Dobry plan oraz determinacja zaprowadzą Cię tam, gdzie chcesz dojść. Bogate doświadczenie w różnych kategoriach hoteli może zaowocować własną spółką operatorską. O przygodzie z branżą hotelarską, urokach zarządzania hotelami oraz nowo powstałym hotelu obok krakowskich Błoń opowiada Agnieszka Dąbrowska, Członek Zarządu AC Hotel by Marriott. Rozmawia Elżbieta Jachymczak, Redaktor Naczelna Business Intelligence.

EJ: Jest Pani bardzo znaną osobą w branży hotelarskiej, kobietą, którą charakteryzuje pasja i kreatywność. Tworzy Pani przestrzenie hotelowe od początku do końca. Obecnie jest Pani Prezesem Zarządu spółki operatorskiej zarządzającej kilkoma hotelami i apartamentami, jak również Członkiem Zarządu AC Hotel by Marriott. Drogę i przygodę z branżą hotelarską rozpoczęła pani w 2000 roku, dochodząc do obecnej ugruntowanej pozycji jako fachowiec i branżysta. Jakie były pani początki?

AD: Moja przygoda z branżą hotelarską trwa już 23 lata. Pierwsze kroki stawiałam w Centrum Handlowym Witek w Krakowie, należącym do Pani Anny Witek, która dała mi szansę. Rozpoczynałam na dziale tapet w salonie wyposażenia wnętrz. Po pewnym czasie dodano mi większej odpowiedzialności za aranżację okienną i dekorację wnętrz. To był mój pierwszy kontakt z materiałami, tkaninami i dodatkami do projektowania różnych przestrzeni. Właścicielkę CH Witek postanowili zainwestować w budowę hotelu, za który byłam odpowiedzialna. I tak zaczęłam stawiać pierwsze kroki w branży hotelarskiej ,przechodząc przez wszystkie działy zarządzania hotelem.

W tamtych czasach hotel Witek był największym centrum kongresowym, organizującym imprezy okolicznościowe, bankiety i konferencje.

Ten okres w moim życiu był najpiękniejszy pod względem rozwoju osobistego, zarówno w branży wnętrzarskiej, jak i hotelarskiej. Do dziś pozostał mi wielki sentyment do tego obiektu. 

Hotel Witek przyjmował najlepsze firmy ustawiające się w kolejce po terminy. To był zaszczyt i duma pracować w zespole hotelu Witek.

Moje zaangażowanie było ogromne. Próbowałam różnych metod nawiązywania kontaktów z potencjalnymi klientami.

Posłuchaj wywiadu
Ciekawym sposobem było spisywanie z etykiet produktów nazwy firm do współpracy.

Od zawsze cechuje mnie pasja i kreatywność. Nie czekałam na gości hotelowych, działałam tak, aby do nas przyjeżdżali.

Po 6 latach pracy podjęłam nowe wyzwanie i zajęłam stanowisko Dyrektora Generalnego.

Zrobiłam kartkę z plusami i minusami, ustalając, jaką ścieżką kariery chcę podążać.

Postanowiłam podążać za marzeniami. Pojawiła się szansa na pracę z resorcie górskim o charakterze wielofunkcyjnym ze sportowym kompleksem i SPA. Marzyłam też o pracy w hotelach typu City i dopięłam swego. W kolejnych latach objęłam stanowisko w sieci hoteli Vienna International w hotelu Andel’s w Krakowie, który jest designerskim hotelem, zaprojektowanym przez angielską firmę Jestico&Whiles. pasja i kreatywność

Bardzo chciałam pracować w ścisłym centrum miasta w designerskim hotelu.

Bardzo dobrze wspominam ten czas. To była sieć hotelowa, która bardzo dużo mnie nauczyła. Raportowanie, wskaźniki, kontrola, prognozowanie czy budżetowania to tylko nieliczne z umiejętności, jakie zdobyłam pracując w hotelu Andel’s. Świetne know-how, które używam na co dzień, zarówno w życiu prywatnym, jak i służbowym.

Zaplanowałam sobie pracę na przestrzeni 10-15 lat i tą drogą podążam.

Po współpracy z hotelem Andel’s ruszyłam do budowania hoteli. Pierwszy powstał w Busku-Zdroju. To Hotel Słoneczny Zdrój Medical Spa & Wellness z 40 gabinetami i 100 pokoi. Przy współpracy z JW Construction i Polską Grupą Budowlaną pod przewodnictwem Bogdana Panchyrza stworzyliśmy projekt, który miał na celu wykreować powierzchnię, która miała zapewnić klientowi nietypowe usługi sanatoryjne. Ten projekt to połączenie kompleksowości o wysokim standardzie 4* hotelu oferującego pełen wachlarz wysokiej jakości obsługę i produkty z udziałem lekarzy i specjalistów. Nasz obiekt zdobył wiele nagród. Jest on dla mnie powodem do dumy. 

Kolejnym krokiem na ścieżce mojej kariery był Hotel Czarny Potok. Potem hotel Arłamów. Następnie hotel Bristol Tradition&Luxury 5* w Rzeszowie, bardzo specyficzny i wymagający obiekt z fantastycznymi wnętrzami. Po tych przedsięwzięciach powstała Portfel Inwestycyjny, w którym już chyba osiądę na stałe, ponieważ widzę tutaj potencjał, swoją możliwość rozwoju.

W międzyczasie dokonałam wielu projektów, wystawiałam opinię hotelom i nadzorowałam budowy. Były to ważne projekty, które miały wpływ na mój rozwój, na to jak postrzegam branżę. Że widzę pewne nisze rynkowe, które pozwoliły mi lepiej postrzegać pewne kategorie hoteli. Dlatego każdy z tych obiektów, które wymieniłam miał bardzo duży wpływ na zarządzanie projektami w różnych segmentach i sektorach hotelarstwa.

Powiedziała Pani, że chce osiąść w Portfelu Inwestycyjnym. Czy ma Pani jeszcze coś zaplanowane na najbliższą przyszłość, czy może jest Pani na etapie docierania do „mety”?

To jeszcze nie meta. Jestem w połowie swojej drogi. Podzieliłam moją przyszłość zawodową na doświadczenie z różnymi kategorii hoteli, które zostało zwieńczone powstaniem Spółki Operatorskiej PI Apartamenty&Hotele, posiadająca certyfikat operatora firmy Marriott, jako jedna z trzech w Europie. Jest to dla mnie bardzo ważne osiągnięcie w sektorze hotelarskim oraz w sektorze apartamentowym. Koncentruję się na konsultingu i doradztwie. Dodatkowo mam w planach stworzyć swój własny brand, co jest kolejnym krokiem i pomysłem na siebie oraz na rozwój spółki. Te pomysły nie są w stanie być realizowane bez udziału fantastycznych ludzi, z którymi pracuję, mając na myśli hotelarzy – pasjonatów, którzy ukończyli „starą szkołę”. Takie są moje plany na kolejne 10 lat, idąc step by step w tym kierunku.

Wywodzi się Pani z tzw. „starej szkoły”. Co wyróżniało takie przygotowanie do zawodu hotelarza? Czy tylko pasja i kreatywność?

Ukończyłam technikum hotelarsko-gastronomicznego w Krakowie pod dyrekcją Państwa Szwaja, spod ręki dyrektora Adamowicza i dyrektora Gąski.

Zaczęłam edukację praktykami, bo wtedy były takie metody, gdzie uczono kanonów i całej oprawy hospitality oraz profesjonalnej obsługi klienta. 

Odbyłam dużo szkoleń, które bardzo się różnią od dzisiejszych, gdzie praktykanci chodzą na pocztę i nie są zainteresowani poznawaniem systemów.

W moich hotelach staram się, żeby praktykanci jak i pracownicy wynieśli jak najwięcej. Był to dla mnie zaszczyt uczyć się w szkole hotelarskiej. Świadomie wybrałam to, co później pokochałam. Od obsługi po zarządzanie hotelem.

Niestety dzisiejsza szkoła różni się bardzo od mojej. Aktualnie młodzi ludzie nie identyfikują się z obiektami i pracą, którą wykonują. Liczy się dla nich wynagrodzenie. Nie zostają długo w jednej pracy.

Każdy ma swój pomysł na życie. Mam szczęście trafiać na ludzi, którzy pasjonują się i interesują hotelarstwem

W pierwszej kolejności jesteśmy czujni i otwarci na rynek. Kolejno szukamy nisz rynkowych i musimy być przewidywalni jak w przypadku okresu pandemii, w którym hotel AC by Marriott zaczął funkcjonować. Zmusiło nas to do przeformatowania naszego biznesu. Nazwaliśmy go Resortem City, ponieważ ma ogrom zalet, wspaniałą lokalizację i przeznaczenie.

Jak widzi Pani przyszłość hotelarstwa? Jakie są szanse i zagrożenia w hotelarstwie z perspektywy ostatnich 2 lat?

To trudny czas dla tej branży, a ostatnie 2 lata pokazały, że fachowcy, starej daty hotelarze potrafią być wielozadaniowi. Ich doświadczenie pomogło odnaleźć się w tak trudnej sytuacji. Hotelarstwo znacznie odczuwa brak personelu, ze względu na dużą konkurencyjność firm korporacyjnych, które oferują wyższe zarobki i atrakcyjne benefity. Mamy do czynienia albo z pracownikami z pasją do hotelarstwa, albo z tymi na krótki okres, szukającymi nowych wyzwań. Im również kibicuję, bo uważam, że ludzie muszą się rozwijać. Stawiam na ludzi z pasją i kreatywnością do tej branży, ponieważ to podstawa odnalezienia się w każdej sytuacji.

AC Hotel by Marriott jest przykładem, że nie zawsze wszystko idzie idealnie. Zdarzają się różnego rodzaju problemy, awarie. Praca w hotelu pochłania dużo czasu i zaangażowania. To nie jest praca biurowa od 8:00 do 16:00. Hotel żyje 365 dni w roku, 24 godziny na dobę. Często zaczynamy dzień z 50% obłożeniem, a kończymy go z 70%. Rynek hotelarski w Krakowie jest sprzyjający dla takiego hotelu. AC Hotel by Marriott cieszy się ogromnym i spektakularnym powodzeniem, z czego bardzo się cieszę i dziękuję mojemu teamowi managerskiemu, bo to dzięki niemu mocno i prężnie działamy. pasja i kreatywność

Dzisiaj hotelarz musi być bardzo otwarty i elastyczny na zmiany, które są teraz.

Czy dzisiaj inwestowanie w hotele jest dobrą inwestycją?

Uważam, że nadal jest to dobra inwestycja, jeśli jest dobrze przemyślana Modele condo w resortach górskich czy nadmorskich są wspaniałą alternatywą. W naszej spółce operatorskiej stworzyliśmy departament opiniowania hoteli. Doradzamy inwestorom, czy dana destynacja się nadaje? Dlaczego warto tam inwestować? Który hotel wybrać – prywatny czy sieciowy? W małych miejscowościach zdecydowanie odradzamy prowadzenia hotelu sieciowego, ponieważ on się nie przyjmie, będzie to wyrzucony pieniądz.

Naszym zadaniem jest stworzenie pełnego biznesplanu. Nie jest problemem wybudowanie hotelu. Ważny jest pomysł na niego, jego charakter i historia – storytelling.

Każda nasza inwestycja zaczyna się od historii.

AC Hotel by Marriott i jego otwarcie ściśle związane jest z Pani osobą. Wspaniała lokalizacja krakowskich Błoń, o unikatowej architekturze hotel w stylu europejskiego modernizmu z klasycznymi elementami i naturalnymi materiałami wykończenia wnętrz jak drewno czy metal. Proszę opowiedzieć więcej o tym miejscu.

Jesteśmy dziś w największym w Europie hotelu w tej kategorii. Posiada SPA, strefę relaksu, basenik dla dzieci, oraz Kids Club oraz profesjonalną siłownię.

Stworzyliśmy przy każdej sali konferencyjnej bezpośrednie wyjście na tarasy, żeby każda grupa mogła wyjść na świeże powietrze. Apartamenty z widokiem na Rynek mają 40-metrowe tarasy, świetnie nadające się na koktajl party dla firmy korporacyjnej czy na mniejsze spotkania.

Rozszerzyliśmy nasze usługi. Organizujemy np. Święta Bożego Narodzenia z Mikołajem i śnieżynkami, z muzyką na żywo. Stworzyliśmy taki klimat, jak w kurortach, by zapewnić klientom relaks w okresie świąt.

Hotel posiada swój storytelling i został określony jako pierwszy w Polsce Resort City. 

Inwestorzy mieli zamiar zrobić z tego miejsca apartamenty na wynajem, ale ze względów lokalno-prawnych i zapotrzebowania rynku, dołączając do zespołu Portfel Inwestycyjny zaproponowałam koncept hotelu sieciowego. Pod uwagę były brane różne sieci hotelowe. Wybrałam brand hotelowy, który najbardziej pasuje.

Przy pomocy Janusza Mitulskiego wybrałam AC by Marriott ze względu na jego neutralność, w szczególności w designie, który pozwolił dopasować się w przestrzeń. Zastosowaliśmy kolory ziemi w tonacji jasnej. Mamy tutaj beż, brąz, czarny, naturalne materiały takie jak drewno i metal oraz rzeźby z Bali. Są to kolory ponadczasowe. Większość hoteli stosuje jaskrawe, mocne barwy jak magenta, które mają swój czas. Trendy szybko się zmieniają. Nasza kolorystyka zapewnia spokój i poczucie bezpieczeństwa. Cieszę się i dziękuję mieszkańcom Krakowa za ciepłe przyjęcie tego obiektu. Dziękuję też moim inwestorom za zaufanie. AC Hotel by Marriott jest moim dużym osiągnięciem zawodowym, które z niemożliwego udało się zrealizować.

Czy dużo jest kobiet w hotelarstwie na wysokich pozycjach?

Zgadza się. Jest nas wiele, koleżanek po fachu, dla których hotelarstwo jest pasją.

Spotykamy się podczas dużych wydarzeń branży hotelowej, wymieniamy się doświadczeniami i problemami z codziennej pracy.

Hotelarstwo to branża hermetyczna. Jeśli ktoś ją kocha tak jak ja, na bieżąco poszerza swoją wiedzę i umiejętności.

Czego Pani jeszcze nie dokonała w branży hotelarskiej, a czego chce być Pani kreatorem?

Za sukces i udane przedsięwzięcie uważam stworzenie spółki operatorskiej PI Apartamenty&Hotele. Jest to innowacyjny koncept działalności. Moim marzeniem jest stworzenie prawdziwej szkoły hotelarskiej, gdzie wraz z moimi kolegami, będziemy przekazywać nasz stary kunszt pracy i zarażać młodych managerów, przyszłych pracowników pasją do hotelarstwa. Ucząc 3 lata organizacji pracy w hotelarstwie i turystyce mam zaszczyt pochwalić się, że 95% moich studentów pracuje dzisiaj w naszej branży. Są nawet dyrektorami generalnymi hoteli sieciowych, więc duma mnie rozpiera, że tak fantastycznych pracowników wykształciłam.

Marzy mi się jeszcze wydanie książki. Nietypowej książki, zawierającej zbiór gagów hotelowych z całego okresu mojej pracy zawodowej. Książka, w której hotelarz będzie pokazany od kulis.

Myślę również o powrocie do spotkań „Ekspert przy kawie”, stworzeniu nagrań z kolegami fachowcami oraz pracownikami przy kawie. Byłyby to opowieści o ich pracy, dlaczego uważam ich za ekspertów w branży hotelarskiej i jak można korzystać z ich wiedzy. 

Zapraszamy do przeklikania poniższych linków: pasja i kreatywność

LinkedIn Agnieszki Dąbrowskiej

AC Hotel by Marriott

Portfel Inwestycyjny

Headline

Never Miss A Story

Get our Weekly recap with the latest news, articles and resources.